Menu Zamknij

13 powodów, dlaczego twój manuskrypt (znowu) został odrzucony

Całkiem niedawno śledząc Twitter’a, którego używam do łowienia nowości w tematyce komunikacji naukowej, przewinął mi się wpis udostępniony przez naukowca, który oznajmił, że pobił osobisty rekord: jego praca po raz trzynasty została odrzucona przez czasopismo. Trzynasty! Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był to naukowiec z całkiem sporym dorobkiem naukowym. Nie wnikałam, jakie były konkretne powody, ale z dyskusji, jaka się wywiązała pod tym postem, było wyraźnie widać, że problemy z publikacją tekstów naukowych dotyczą nie tylko początkujących naukowców i nie tylko tych, dla których język angielski jest językiem obcym.

Większość z naukowców w swoim życiu zawodowym zmierzyła się z tym problemem przynajmniej raz, zwłaszcza na początku kariery naukowej. Dlaczego? Według najnowszego raportu International Association of Scientific, Technical and Medical Publishers (dane z połowy 2018 roku) czasopisma naukowe publikują około 3 milionów artykułów naukowych rocznie.1 W zależności od dziedziny i od prestiżu czasopisma nawet do 85% artykułów naukowych przesyłanych do czasopism jest odrzucanych za pierwszym razem, z czego spora część nie przechodzi nawet do etapu recenzji, czyli doświadcza tak zwanego „desk rejection”.23

Powodem, dla którego w obecnych czasach często zdarza się naukowcom doświadczyć „desk rejection” jest duża liczba manuskryptów jakie codziennie trafiają do czasopism i związana z tym potrzeba optymalizacji pracy czasopisma. Jaka to jest liczba? Wystarczy pomyśleć o liczbach prezentowanych wcześniej i mieć na uwadze następujące aspekty: każde czasopismo jest w stanie opublikować określoną ilość prac w ciągu roku, a dla każdego manuskryptu przyjętego do recenzji potrzeba 2 lub 3 recenzentów będących specjalistami w dziedzinie. W pierwszym przypadku sprawa sprowadza się do założeń wydawcy co do kierunku rozwoju czasopisma oraz do mocy przerobowych redaktorów tematycznych bądź redaktorów technicznych. W drugim przypadku sprawa sprowadza się do przepustowości procesu recenzji. O ile czasopismo zatrudnia redaktorów do zarządzania procesem publikacji a dobry redaktor techniczny jest w stanie złożyć ok. kilkudziesięciu wstępnie przygotowanych według wytycznych manuskryptów dziennie (tutaj uwaga: zazwyczaj jeden redaktor techniczny obsługuje wiele czasopism tego samego wydawcy i być może nie jest to jedyne jego zadanie), o tyle z recenzentami sprawa jest bardziej złożona. Nie zawsze osoby proszone o napisanie recenzji odpowiadają na zaproszenie, nie zawsze zgadzają się przyjąć zaproszenie, nie zawsze dotrzymują terminu, no i z reguły raz zaproszona osoba nie przyjmie powtórnie kolejnego zaproszenia z tego samego czasopisma ze względu na własne ograniczenia czasowe. Tak więc te 2-3 recenzje, jakie naukowcy otrzymują z czasopisma to zazwyczaj kilkanaście wysłanych zaproszeń do recenzji.

W każdym czasopiśmie istnieje więc algorytm, który pozwala na odsianie nadmiaru manuskryptów i wyłapanie tylko tych, które czasopismo chce opublikować, które prezentują obiektywną wartość dla czasopisma. Wartość manuskryptu jest wymierna i można ją na różne sposoby mierzyć – upraszczając, jakość publikowanych manuskryptów przekłada się na poczytność i dochody czasopisma. Każdy redaktor odpowiedzialny za jakość i rzetelność naukową czasopisma sprawdza manuskrypty pod kątem czynników dyskwalifikujących. Jeżeli manuskrypt niedomaga w którymś aspekcie, nie przechodzi niestety do dalszego etapu procesu publikacji.

O ile w przypadku odrzucenia pracy na podstawie wystawionych recenzji autorzy zostają z listą konkretnych powodów, dla których praca została odrzucona, tak w przypadku „desk rejection” zazwyczaj zostają z wiadomością wysyłaną automatycznie przez system zarządzania manuskryptami stosowany przez czasopismo: „Przykro nam bardzo, ale przysłany manuskrypt nie wpisuje się w tematykę czasopisma”, „Przykro nam bardzo, ale przysłany manuskrypt nie spełnia wymogów technicznych”, „Przykro nam bardzo, ale obecnie nie jesteśmy zainteresowani publikacją w tej tematyce” to najczęściej pojawiające się przekazy. Jedynie w niewielkim procencie przypadków autorzy otrzymują spersonalizowaną odpowiedź i zazwyczaj dotyczy to czasopism, które ma redaktorów pomocniczych wyznaczonych konkretnie do tego zadania.

Analiza źródeł oraz informacji zawartych na stronach wydawnictw pokazuje, że najczęściej wymieniane przed redaktorów powody odrzucania manuskryptów przez czasopisma, zarówno na etapie pierwszej weryfikacji, jak i na etapie samej recenzji to:

  1. Tematyka manuskryptu, która nie jest dopasowana do tematyki wybranego czasopisma.23
  2. Tytuł, który nie przykuwa uwagi i nie odzwierciedla tematu badań.2
  3. Streszczenie, które jest źle skomponowane albo jest napisane zbyt specjalistycznym językiem.2
  4. List przewodni, który nie przedstawia żadnego argumentu za tym, że manuskrypt niesie wartość dla czasopisma.4
  5. Niedociągnięcia techniczne: brak wymaganych sekcji, dokumentów, oświadczeń, brak formatowania według wymogów czasopisma.23
  6. Plagiat, w tym autoplagiat!3
  7. Wstęp, który nie nawiązuje jasno i wyraźnie do celu przeprowadzonych badań.
  8. Błędy w sekcji materiały i metody: od źle zaplanowanego eksperymentu, poprzez źle dobrane metody, do zbyt ogólnego ich opisu.3
  9. Błędne analizy otrzymanych wyników lub źle zaprezentowane wyniki.3
  10. Źle przeprowadzona dyskusja lub nieadekwatnie sformułowane wnioski.3
  11. Źle dobrane lub zbyt wiekowe referencje.3
  12. Błędy językowe, które uniemożliwiają poprawną komunikację treści.3
  13. Zbyt mała ilość wyników gwarantujących samodzielność/odrębność publikacji („salami slicing”).23

Pierwsza grupa powodów to te najbardziej oczywiste, które można łatwo wyeliminować po prostu czytając informacje zamieszczone na stronie czasopisma w sekcji zakres i tematyka („Aims and scope”), w wytycznych dla autorów („Guidelines for authors”) lub instrukcjach dla autorów („Instructions for authors”). Niedopełnienie podstawowych formalności oraz błędy popełniane w pośpiechu (bo kto pisze prace naukowe na spokojnie?) najczęściej nie dają szansy na dalsze postępowanie publikacyjne i wydłużają cykl publikacji manuskryptu. Druga grupa powodów to te bardziej złożone, wyłapywane zazwyczaj w procesie recenzji, które wymagają głębszej pracy autora.

Proces publikacji to dwie strony tego samego medalu. Z jednej strony stoją autorzy, których obawy sprowadzają się do jednego: jeżeli nie opublikuję pracy, stracę finansowanie dalszych badań. Z drugiej strony stoją redaktorzy czasopism, których obawy są poważne i proste jednocześnie: jeżeli autorzy nie zadbali o szczegóły manuskryptu, to prawdopodobnie nie zadbali także o szczegóły eksperymentu. Obu stronom zależy na rzetelności naukowej. Prawda jest jedna: niedociągnięcia pojawiające się w tekstach naukowych można wyeliminować, tylko trzeba wiedzieć jak i trzeba mieć na to czas lub zlecić te zadania profesjonalistom, którzy się w tym specjalizują.

Źródła

  1. Johnson R., Watkinson A., Mabe M. The STM report. An overview of scientific and scholarly publishing. 5th edition. STM: International Association of Scientific, Technical and Medical Publishers, The Netherlands, 2018.
  2. Watson R. Avoiding desk rejection of a manuscript. Nurse Author & Editor, 2019, 29 (2): 6.
  3. Thrower P. Eight reasons I rejected your article. Elsevier Connect, 2012. www.elsevier.com/connect/8-reasons-i-rejected-your-article; dostęp: 15.04.2020.
  4. Cover letters. www.springer.com/gp/authors-editors/authorandreviewertutorials/submitting-to-a-journal-and-peer-review/cover-letters/10285574: dostęp: 15.04.2020.